PIELĘGNACYJNY PROJEKT DENKO u Katrin

Cześć!
Od jakiegoś czasu zbierałam się do przystąpienia do akcji ograniczenia zużycia kosmetyków...jednak znając mnie nie było łatwo.
Na prawdę nie rzadko było tak że zostawało mi 1/4 opakowania jakiegoś kosmetyku ,ale na półce już czekał kolejny,więc co? szu z tamtym do kosza albo gdzieś w kąt ;)
Jednak pora powiedzieć STOP! i przyłączyć się do akcji ,która początek swój miała na YT "PROJEKT DENKO" 
Tak też Katrin zaczęła solidnie do końca wszystko co miała zużywać i oto jak jej poszło : 
Dodam jeszcze,że zdjęcia zostały zrobione telefonem niestety nie miałam innego wyjścia mam nadzieje że zbytnio to nie przeszkodzi w zrozumieniu notki :)

Oto na pierwszy ogień idzie żel +oliwka pod prysznic z mango od firmy Lirene
 Już na przodzie opakowania producent pisze ,że żel ten jest intensywnie nawilżający ...hmm no wysuszyć to mnie nie wysuszył ale też intensywnego nawilżenia nie zauważyłam :) co prawda potem możemy doczytać się że zawiera wosk z mango przez co możemy czuć że skóra jest natłuszczona ....no ale to nadal nie jest te intensywne nawilżenie :)
Dobra dalej .....dalej mamy zapach który na prawdę przykuwa uwagę,jednak nie utrzymuje się on na skórze po wyjściu spod prysznica/wanny...(tak jak na przykład żele pod przysznic z ziaji czuje je nawet przez kilka godzin !!!)
Opakowanie zawiera 250ml ...jednak jest bardzo bardzo mało wydajny 
Czy kupię ponownie ? jak na razie nie ...może za jakiś czas skuszę się na inną wersję zapachową :)

  Kolejnym produktem jest długo męczony prze mnie krem do depilacji z Bielendy Vanity o zapachu czarnej oliwki
Dziewczyny nigdy prze nigdy nie kupujcie tego dziadostwa ! (chodzi mi o zapach) Straszny nie do wytrzymania smród,który unosił się w łazience przez ładne kilka godzin! 
Nie wiem jak producent chce nas zachęcić do używania kremu skoro tuż po otwarciu produktu już nie idzie wytrzymać!
Z drugiej strony chyba kremy do depilacji to nie dla mnie...
Niby jest napisane EKSPRESOWY 5 minut no super nie? ale zastanówmy się chwilę jeżeli mam posmarować sobie jedną nogę ....potem drugą nie dotykając niczego żeby się nie starł ....potem czekać 5 minut i dopiero zmyć no i oczywiście poprawki bo przecież nigdy w 100% nie usunie nam wszystkich włosków,to chyba wolę maszynki ,na pewno są o wiele szybsze w użyciu a na czasie najbardziej mi przy goleniu zależy po po prostu nie lubię tej czynności i tyle.
No ale jak go zużyłam ,że znalazł się w denkach? ..po prostu kiedy skończyła mi się pianka do golenia postanowiłam,że już przeboleje ten zapach i zużyje dziadostwo do końca po prostu jako 'poślizg' dla maszynki :) 
Teraz witam na blogu szampon  z Garnier Fructis wzmacniający OLEO REPAIR 2w1
Bardzo lubię firmę Garnier (warto zauważyć że dystrybutorem jest L'oreal )
Powiem Wam że nie lubię przyzwyczajać włosów do jednego szamponu dlatego często eksperymentuję i powiem Wam że to na prawdę wychodzi na plus dla włosów
Co do tego szamponu ładnie się pieni,włosy są lśniące i łatwo się rozczesują :)
Czy  wzmacnia? nie wypowiem się bo używam wielu olejków i odzywek ostatnimi czasy więc wszystko co zmienia się na plus w moich włosach raczej przypisuję im :)
Ale na pewno ten szampon nie raz pojawi się u mnie na półce :)





Wiem wiem szału nie ma trzy produkty jednak ja jestem z siebie zadowolona i mam nadzieję ,że takie projekty pojawią się również z kolorówką (o zgrozo! to będzie ciężki orzech do zgryzienia!)
Napiszcie czy chcecie aby od czasu do czasu pojawiały się takie posty :) 
I jeżeli chcecie jakąś sprecyzowaną notę to piszcie śmiało! 
Buźka ;*

Komentarze

  1. nie widziałam jeszcze nigdzie tego szamponu z Garniera, niestety pewnie ma tez SLSy na które moj skalp jest uczulony...

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię szampony z Garniera .. Ale tego nigdzie nie widziałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Może tylko trzy ale za to fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja tam lubię kremy do depilacji, ale tylko bikini przynajmniej nie zostają po nich krostki :) ale rzeczywiście większość strasznie śmierdzi

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo, tego szamponu jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam szamponów z firmy Garnier :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam szamponu z firmy Garnier :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie używałam jeszcze żadnego z nich. może kiedys spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam żadnego z tych produktów. Ja od dłuższego czasu również biorę udział w tym projekcie.. i udaje mi się je zużywać w końcu!!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że ja też podołam!;p

      Usuń
  10. Ja bardzo polubiłam tą żelooliwkę i dzisiaj kupiłam sobie wersję z olejkiem z bawełny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o może też się skuszę za jakiś czas :)

      Usuń
  11. Od trzech denek się zaczyna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm chyba tego garniera wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lovely Blog. Please visit also mine and tell me what you think <3

    OdpowiedzUsuń
  14. jest swietny sama go urzywam!
    http://faszionistka.blogspot.co.uk/
    zapraszam do siebie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale,który kosmetyk używasz ;) ?

      Usuń
  15. Muszę wypróbować Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lovely blog!

    Would you like to follow each other?

    POLDERGLAMOR.COM

    OdpowiedzUsuń
  17. Just did it. Fb twitter and gfc xxxxx

    OdpowiedzUsuń
  18. krem do depilacji Bielenda podobnie jak wszytskie inne kremy do depilacji smierdzi przeokropnie, poniewaz zawiera duzo chemii, ktora ma za zadanie rozpuscic nasze wloski :) co prawda ja czarnej oliwki nie mialam, ale kupilam krem cukrowy. Oczywiscie ze smierdzi:) ale jestem w stanie to zniesc, bo idelanie usuwa wasik, czy wlosy na rekach:)

    OdpowiedzUsuń
  19. myślę, że wakacje powinny mijać trochę wolniej, ale wszystko co dobre szybko się kończy

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba się skuszę na tego Garniera :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty